Retro Granie

Pewnie większość z dorosłych miała kiedyś styczność z machinką zwaną Pegasus. To była fajna konsolka. Sam posiadam nadal jej egzemplarz! Kurzyła się na strychu… I tu pojawia się pytanie. Czy macie w swojej kolekcji jakieś retro konsolki? A może o nich sporo wiecie a nie macie aktualnie styczności? A może tylko ja jestem takim “retro dziwadłem”? ;). Piszcie co wiecie! Ja pamiętam np. Wszystkie konsolki (chronologicznie!) od Nintendo i Sony

Do tej pory zastanawiam się jak działał ten pistolet do kaczek xD
W moich pegazusach zawsze psuły się guziczki na konsoli :v:

Podróbka podróbki (kopia Pegasusa) miała strasznie słabe pady. Kilka chwil dziecięcej złości, parę uderzeń o podłogę/ścianę i nie działały. Contra, Super Mario i Tanks rządziły w tamtych czasach ;d Zastanawiam się co się stało z moją konsolą, czy ją zwyczajnie szlag trafił, a może jest gdzieś w piwnicy ;d

No i sławetny GameBoy, a raczej jego podróba na naszym rynku.Nie pamiętam jak to już się nazywało, ale wiem że nie było nic gorszego niż układanie Tetrisa w jadącym samochodzie nocą, a jedyne światło było z latarni. Baterie zużywały się w szaleńczym tempie, a przyciski lubiły wyrabiać się i odpadać ;d

2polubienia

Dość prosto.
Nie wiem czy pamiętasz ale naciśnięcie spustu powodowało na chwilę że ekran robił się czarno biały.
Całe tło jest czarne a tam gdzie jest cel robi się biały kwadrat.
Przez ten ułamek sekundy pistolet z czujnikiem sprawdza czy nakierowałeś pistolet na białe pole.
Jeśli białe pole to gra zalicza że jest ok :slight_smile:

A pamiętacie jak lizało się cartridge co by zaczęły działać ? :smiley:
Magiczna metoda.

2polubienia

Przez to można było łatwo je oszukać. Wystarczyło tylko “Zapper Gun” (chyba tak się nazywał) nakierować na świecącą żarówkę. A ten chichot psa pamiętacie? Strasznie mnie wkurzał.

Chyba wszystkich to wkurzało. Ja zawsze próbowałam go wtedy zastrzelić :smiley:

Chyba nazywało się to BrickGame ale nie jestem pewien.

Ogólnie jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej o gierkach retro i wogóle o grach to zapraszam na kanał Archn.eu . Sam stamtąd się sporo dowiedziałem :wink:

Niby przypominam ten temat ale!
Trochę to na górze wyszło jakbym był starszy niż jestem :stuck_out_tongue: .
Właśnie to [quote=“koweq, post:5, topic:557”]
A ten chichot psa pamiętacie? Strasznie mnie wkurzał.
[/quote]

wygląda jakbym grał wtedy kiedy był boom na “pegaza” a tak naprawdę kilka miesięcy temu grałem na pegazie którego aktualnie zgubiłem (:frowning: ) i tyle. Pewnie niektórzy zapytają “i co z tego?”. Ja po prostu wyjaśniam :wink:

O makarena… Jaki jestem stary… :frowning:

Chodziło się na rynek i kupowało gierki. Jako dzieciak nabierało się na 100000 gierek! OKAZJA!, a tak na prawdę było to np. 100 odmian Mario. Mario w lewo, Mario x 2 życia, Mario z odwróconymi kolorami, Mario nieśmierelny… itp.

TANKI! <3 o tak. Siedziało się do nocy i mama nie pozwalała grać :smile: Były jeszcze wyścigówki, ale nie pamiętam nazwy.[quote=“Aylin, post:3, topic:557”]
No i sławetny GameBoy, a raczej jego podróba na naszym rynku.Nie pamiętam jak to już się nazywało, ale wiem że nie było nic gorszego niż układanie Tetrisa w jadącym samochodzie nocą, a jedyne światło było z latarni. Baterie zużywały się w szaleńczym tempie, a przyciski lubiły wyrabiać się i odpadać ;d
[/quote]

O TAK! podpisuję się pod tym, jako dzieciak miałem i się denerwowałem, że latarnie zanikały co chwila i było gunwo widać na tym dziadowskim wyświetlaczu. A teraz co?
Dzieci narzekają, że im mało bateria trzyma, bo muszą siedzieć na pokestopach i czekać na pokemony… eh… :confused:

1polubienie

A ja nie mam konsoli :D.

Ale tutaj jest o retro a nie współczesności xD

Chodzi mi o Gameboy

Napisałeś to dosyć dwuznacznie