iPhone 7 | iPhone 7+ | AirPods

Tagi: #<Tag:0x00007f410c7d9598>

#iPhone | iPhone 7+ | AirPods
##Podoba Wam się ?
##Co myślicie ?
###Prezentacje - zdjęcia:






###Youtube - Prezentacje:


Przykładowe Artykuły:

http://www.radiozet.pl/Rozrywka/Techno-i-moto/Apple-iPhone-7-specyfikacje-i-polskie-ceny-00027801

Ja uważam, że spoko jest ten nowy iPhone ale okropne dają słuchawki…
Trudno, trzeba będzie kupić :slight_smile:
Wy też kupicie?

To Apple musiałoby mi zapłacić za korzystanie z ich “technologii”. Te słuchawki to jakiś żart, całkiem utwierdziło mnie w przekonaniu żeby nic od nich nie brać, bo tylko czekają mnie łzy i frustracja.

2polubienia

Ja nigdy nie lubiłem iPhone’ów za ich system. W sumie szkoda też że zmarł Steve Jobs, który prowadził Apple z pasją a taki Tim Cook (chyba dobrze napisałem) zmienia Appla w maszynkę do zarabiania pieniędzy.

na iphona 7 jeszcze bym się skusił, gdyby nie był tak drogi. Takie firmy jak Huawei i Xiaomi pokazują, że da się zrobić bardzo dobry telefon za małe pieniądze. Nie wydam na komórkę kwoty, za którą mógłbym kupić porządny, używany samochód… a, i audio jack. Dla mnie to dobry ruch, jakość dźwięku przesyłanego przez ten port jest mocno ograniczona, czas przerzucać słuchawki do komórek na usb. Swoją drogą, nie mogę się doczekać w telefonie 2 lub więcej portów micro usb, czasem trzeba podpiąć pendrive kiedy się komóra ładuje :stuck_out_tongue:

Mimo wszystko kupując najnowszego iphone masz pewność, że posłuży Ci z 3/4lata co najmniej. Chyba, że Ci się znudzi lub odniesie obrażenia fizyczne.
Większość androidów już po roku od wydania są słabe wydajnościowo na tle innych telefonów z tym samym system operacyjnym.
A iphony mimo wszystko nie odbiegają wydajnościowo od androidów tak szybko…

Jestem otwarty na technologie zwłaszcza, że nigdy nie miałem okazji przetestować telefonów tego producenta na dłuższą metę.

@Aylin też kiedyś miałem takie podejście… Ale jak widać po moim poście zmieniłem swoje zdanie. Którego nie zmienię dopóki nie zaznam przyjemności posiadania tego smartfona.

1polubienie

po 3-4 latach taki galaxy s4 znosi upływ czasu równie dobrze co taki iphone 5. Więc to nie jest, według mnie, istotny argument (zaznaczając, że s4 był chyba nieco tańszy niż cudo Apple’a).
Wiem, że iphony są potwornie wydajne, bawiłem się nieco nowymi modelami, ale ta cena po prostu odstrasza. Android co prawda jest mułem wśród systemów, ale nie znajdziesz dobrego iphona w cenie 600-800 zł (modelu 4s nie uznaję za dobry z powodu nieaktualnego już systemu), w odróżnieniu do robocika, który w tej kwocie może hulać na telefonie nawet z 2 GB ramu. No offense :wink:

Jak masz trochę czasu to możesz nawet tanio wyhaczyć 6s.
Co prawda używany, ale mając do wybrania używany telefon prawie bez oznak używania lub nowy 2x droższy telefon.
To z pewnością wybrałbym ten używany. Zwłaszcza, że telefony zazwyczaj są to takie rzeczy, które szybko tracą na ważności, a nie są mocno zjechane.

Zawsze te $$$, które mógłbym wydać na droższy telefon mógłbym zainwestować w coś innego.

A mówiąc, że iphony są drogie to trochę nie jest głównym powodem.
Nowy flagowiec Samsung Galaxy S7 na początku kosztował 3199zł w wersji podstawowej. Z czego jego konkurent iphone 6s kosztował tyle samo na stronie producenta.

Powiem tak mój sgs2 obsługuje teraz czwartą osobę u każdej pracował około 2 lat i nadal pracuje :wink:
Ciekawe jakby się spisywał iphone po 6 latach ??

Kolejny sgs3 pracuje teraz u drugiej osoby czyli ma już za sobą 4 lata i to bez problemów.

A i tak najdłużej i najlepiej służyła mi Nokia 3310 i Nokia 6150 :wink:

1polubienie

Obecnie posiadam taki oto telefonik:
http://m.gsmarena.com/motorola_moto_e_(2nd_gen)-6986.php

(System popraw mnie jeśli się mylę xD)

Przez te kilka miesięcy użytkowania jedyne czego mi brakuje to latarki (brak flasha). Jak za 4 stówki to deal życia. Nie gram w gry, nie mam miliona appek, nie wymagam żeby to był komputer kwantowy. Nie rozumiem po co tyle by hajsu za telefon który po upgrade może się zepsuć. Miałam drogi telefon (Sony Xperia P), większości opcji nie użyłam ani razu. Drugi raz tego błędu nie popełnię, ma dzwonić, mieć dobry “odbiornik” neta/bluetooth i pojemną baterię. Nie jestem targetem Apple ;d

Możesz to poprzeć jakimiś danymi?
Póki co jak dla mnie to czysta spekulacja.

Sam jack jest od ponad stu lat (1878) http://www.bbc.com/news/magazine-35253398

It will also be a blow for a piece of technology that has been remarkably resilient. The 3.5mm headphone jack is essentially a 19th Century bit of kit - it is a miniaturised version of the classic quarter-inch jack (6.35mm), which is said to go back as far as 1878.

Mini jack to mniejszy interfejs używany przez naprawdę wiele lat, poprawcie mnie ale sądzę że spokojnie był już w latach 70 lub 80.
Nadal oferuje wyższą jakość dźwięku niż np. słuchawki bluetooth A2DP.
Rezygnowanie z tego gniazda powoduje że całe miliony słuchawek, w tym naprawdę drogich i świetnie brzmiących albo nie są obsługiwane i idą do kosza albo potrzebujesz niewygodnych przejściówek które nie zawsze masz przy sobie.

Dla mnie dużą rolę pełni interoperacyjność.
Obecnie mam jedną parę słuchawek które dowolnie przepinam między laptopem, PC, telefonem, tabletem i dowolnym innym urządzeniem które wpadnie w ręce.
Wszystko jest proste i zawsze działa. Żadnych przejściówek i udziwnień. Rezygnowanie z tak dobrego standardu jest moim zdaniem błędem.

Całe szczęście mamy wolny rynek i mogę kupić normalny telefon z prawdziwym złączem audio używanym przez w zasadzie każdą firmę (standard w branży) a nie jakiś forsowany kaprys jednej firmy dla hipsterów :slight_smile:

2polubienia

hmm… podobnie dawniej mówiono o portach RS232 oraz PS/2, które zostały wyparte przez USB.

Co do jacka… Sygnał przesyłany przez ten port jest analogowy, jakość dźwięku jest uzależniona od jakości chipsetu na płycie głównej, który w tańszych telefonach najczęściej, cóż… ssie. Słuchawki na portach usb mają tę przewagę, że będą miały możliwość montowania własnych chipsetów dźwiękowych, co wyraźnie wpłynie na jakość dźwięku produkowanego przez słuchawkę, jak i odbieranego przez mikrofon, z uwagi na cyfrowy przesył danych, który nie jest podatny na szumy w takim stopniu jak sygnał analogowy.

Tu się zgadzamy, przesył przez bluetooth jest nie bardzo :stuck_out_tongue:

Ja mam LG Leon H320 (model 3G) i spisuje się świetnie! Długo pracuje, szybko się ładuje. Ma świetny aparat. Moim następnym telefonem będzie jakiś LG.

Sądzę że porównanie interfejsu audio z którego korzystają nie tylko komputery ale też sprzęt multimedialny do tego co przesyła dane i jest kompatybilne tylko z komputerem lub peryferiami nie jest do końca na miejscu.
Porównujesz jabłka z pomarańczami :slight_smile:
Pomijając oczywiście że RS232 nadal jest używany a PS/2 miało dość krótki żywot patrząc na poprzednika DIN.

Oczywiście jak najbardziej sygnał cyfrowy.

Jednak sygnał cyfrowy to nie są same zalety.
Sądzę że słuchawki psują się szybciej niż telefon co powoduje że zamiast wyrzucić do kosza słuchawki za 5/30/50/100zł powiedzmy będę wyrzucał słuchawki za pewnie 150zł+ (przynajmniej na początku tego standardu) wraz z tym czipem i inną elektroniką która spokojnie starczałaby na wiele par słuchawek.

Nie chcę zabrzmieć jak fan teorii spiskowych ale czuje że ktoś na tym zarobi i nie jest to klient końcowy :slight_smile:
Wielkim przypadkiem forsuje to firma która od wielu lat znana jest z własnościowych, opatentowanych standardów i drogich przejściówek. Przypadek?

Zaleta jaką widzę to kupno mega taniego telefonu i drogich dobrych słuchawek przy dobrej jakości dźwięku ale sądzę że jak ktoś kupuje mega tani telefon to i tak nie wyda wiele na słuchawki i jedyna widoczna różnica to ta w portfelu użytkownika - na minus.

Sądzę że fajnie byłoby mieć możliwość wyboru, wystarczy zostawić jacka, bo kto powiedział że trzeba rezygnować z jacka przy audio z USB? Każdy byłby zadowolony :slight_smile:

Również z tym się nie zgodzę. Pracowałem jako stażysta akustyk w Operze i Filharmonii Podlaskiej. Wszystkie stoły do realizacji dźwięku pracują na cyfrze, serwery audio itp. Inni narzekali jednak, że wolą analogowy sprzęt. Wystarczy jeden “pizdryczek”, który nie zadziała i wszystko nie działa. Skrętka, która niesie dźwięk wszystkiego w cyfrze, to samo co sygnał analogowy, w dodatku, do teraz ludzie na cyfrowym sprzęcie nie są w stanie odtworzyć jakości nagrań np. Beatles, który brali 2 mikrofony i tak się ustawiali w pomieszczeniu, aby bez jakichkolwiek efektów uzyskać np. pogłos.

Nie istnieje coś takiego jak “ograniczona jakość dźwięku” przez analogowy sygnał audio, który jest po prostu zmiennym napięciem lub natężeniem prądu, na dobrą sprawę, i tak słuchawka dostarcza nam dźwięk, nie jesteśmy robotami. Dźwięk cyfrowy to matematyka, próbkowanie i odtworzenie go. Jako instrumentalista wolę fortepian niż np. Nord Stage z próbkowanym fortepianem. To nigdy nie będzie to samo.

A CO DO JAKOŚCI użytych materiałów to jeszcze inna śpiewka, ale sygnał nie ma tu nic do rzeczy. no offensive

1polubienie

A co do samego Apple, ludzie, tak samo jak Pokemon GO, występuje takie zjawisko jak hype na iPhone, bo to jest fajne, i wyjątkowe, bo “bogaci” też mają takie komórki. Ludzie na 9gag już mają bóle tyłka, ale ja delikatnie się do nich dołączę.

Żeby nie było! Uważam iPhone za na prawdę dobry sprzęt, świetnie zoptymalizowany, dobranie podzespołów do oprogramowania góruje. Ale…

Zabieranie ze sobą kilku przejściówek do znajomych bo: chcę przesłać coś na komputer, naładować telefon czy puścić muzykę na wieży. Dla mnie to nie jest uproszczanie, ułatwianie, a utrudnianie. O tyle o ile widzę przyszłość w złaczu USB-C, to nie wierzę w to, aby nagle słuchawki nie na jacka miały zmienić cały świat i wprowadzić rewolucję w jakości słuchania muzyki. Dyskietki zostały zastąpione przez płyty CD, natomiast nie ma takiego czegoś, że jack zostanie zastąpiony przez coś. On po prostu zostałby usunięty. Słuchawki w ostateczności działają w sposób analogowy, więc nie potrzeba większej mecyi, aby móc ich używać.

Czuję mój wewnętrzny hejt na użytkowników Appla, ale ze względu na to, że część z nich, nie wiem jaka, ale mam pewność, że nie wiedzą, z czego tak na prawdę korzystają i dlaczego. Srając pieniędzmi, kupują sprzęt nie dlatego, że jest dobry, ale ludzie, którzy go posiadają, mają być lepsi od innych, “fajnejsi”. Bynajmniej tak to widzę w polskim społeczeństwie, chociażby po Facebooku i zachowaniu nastolatków, którzy robiąc sobie selfie w lustrze koniecznie muszą pokazać, że mają jabłkowy telefon. Coś na zasadzie fajna gra, ale beznadziejna społeczność.

Dobra, żółć wylana. Wybaczcie. Sam bym chciał mieć MacBooka, bo pracowałem właśnie jako stażysta w operze na nim i na oprogramowanie od Apple, ale na pewno nie iPhone 7.

2polubienia

Jesteś w dużym błędzie :wink: iPhone to sam w sobie może nie jest najlepszy telefon pod względem suchych parametrów - ale system bez wątpienia ma najlepszy. Sądząc po Twojej wypowiedzi nigdy nie używałeś ich usług w komplecie, np. żeby przesłać coś na Maca z IPhona wystarczy włączyć AirDropa i w ciagu kilku sekund masz to co chcesz na komputerze - bez kabli, bez problemów. Co do ładowania telefonu - w Polsce nie ma duzo iPhonow dlatego moze byc problem z ładowarkami u znajomych. Puszczanie muzyki na wieży? Nie ma najmniejszego problemu uzywajac w pełni systemu Apple (AirPlay i AppleTV) lub chociaż systemu Spotify (są jakies specjalne urządzenia, na których sie logujesz i możesz puszczać bezprzewodowo muzykę).

Podsumowując:
Aby wykorzystać w pełni potencjał iPhone po prostu trzeba miec resztę rzeczy od Apple (Mac, AppleTV [akurat AppleTV nie działa idealnie, często są problemy z odtwarzaniem], iPad, słuchawki (np. Beats, jeżeli AirPodsy nie pasują). Niestety w Polsce jest to prawie nie mozliwe ze względu na koszty tych urządzeń - jednak dla krajów bogatszych to bez wątpienia najlepsza infrastruktura.

Nie wypisywałem wszystkich zalet korzystania z AppleTV/Maca we współpracy z IP.

Nie ma? Ha ha. To ty po Warszawie nie chodziłeś. Właściwie co 3 czy co 4 kobieta ma iPhona

Polska nie zaczyna ani nie kończy się w Warszawie :slight_smile: . Miejsca w których prawdopodobnie się pojawiasz to Polska-A. Wystarczy pojechać chwilkę km’ką i zobaczysz w jakim kraju żyjesz.

Co 4 telefon w stolicy to iPhone, to faktycznie dużo :wink:

Kobieta, co 3, 4

Polska nie jest tylko jednym miastem, skąd masz takie informacje że możesz stwierdzić że mało osób ma iPhone.