Czy oglądasz telewizję?

Tak sobie wspominałem te dawne czasy i zadaje sobie takie pytanie. Czy oglądacie telewizję? (Nie VOD) Ogólnodostępna lub tak zwaną kablówkę? Dlaczego tak/nie?

W sumie to całkiem ciekawy temat, w tym dość innym, bardziej technologicznym niż przeciętny człowiek “ogarnia” środowisku.

Ja w sumie nawet nie mam anteny do odbioru czegokolwiek, mimo że mam telewizor. No i zdecydowanie mi tego nie brakuje, bo już lata temu była tragedia pod względem jakości treści oraz stosunku reklam do treści na dużej ilości kanałów.

Jeszcze ze dwa lata temu oglądałem National Geographic, ale odkąd wyprowadziłem się z domu rodzinnego nawet nie mam telewizora - na youtube moge obejrzeć co chcę kiedy chcę, a nie liczyć że nadawca akurat puści coś ciekawego. TV to relikt przeszłości

4 polubienia

Przypomniało mi to o dość moim zdaniem śmiesznej sytuacji: Spotkałem się z opinią, że czytając ten generowany news feed od google w sieci zamykam się w bańce informacyjnej i jestem karmiony przez google tym, co oni chcą.

Jestem pewny, że osoba, która takie stwierdzenie wystosowała, ogląda telewizję. Wydaje mi się jednak, że personalizacja feedu w sieci to przydatne narzędzie, w porównaniu do prawdziwego karmienia tym, co chce stacja jakie dzieje się w telewizji. Google odpuści mi newsy z pudelka, po jakimś czasie jak będę je ignorował lub odrzucał, w telewizji najwyżej mogę całkowicie unikać kanału, który jakieś słabe seriale puszcza, których nie lubię.

3 polubienia

Ja tam czasami oglądam, nie mam wygórowanych wymagań, nie mam tez jakoś ulubionych seriali czy tam kanałów.

Telewizja umarła dla mnie w momencie kiedy serwisy VOD rozwinęły swoje biblioteki. Tak jak zauważył @bopke nie ma potrzeby czekania na konkretny program, nie trzeba go nagrywać, wszystko jest tu i teraz (w dodatku jeszcze bez reklam). Dodatkowym plusem odejścia od telewizji jest fakt, że np. netflix proponuje Ci nowe, zazwyczaj ciekawe filmy/seriale na podstawie wcześniejszych polubionych filmów.

Nie oglądam TV.

Nie ma tam treści które mnie interesują albo czas, trud i koszty jaki musiałbym poświęcić na ich zobaczenie byłby nieadekwatny.
Alternatywy też nie wyglądają zbyt dobrze.

W pewnym momencie spędziłem kilka godzin na netflixie aby oznaczyć z ich biblioteki co oglądałem i lubię a co nie aby algorytmy sugerowały mi coś fajnego.
Na dobrą sprawę zrezygnowałem z wykupionych dostępów VOD które miałem. Biblioteki okazały się mierne i mocno wybrakowane a algorytmy sugerowałby zupełnie nietrafione pozycje. Głównie faworyzowały produkcje netflixa które w sporej części są klonami starszych seriali z US i mi nie leżą bo wolę oryginały.
HBO Go to była techniczna tandeta na końcówce GOT, zwykły PiHole unieruchamiał tą platformę.
Błędy z analityką, brak fallbacku i komunikatu błędu. Częsty problem z buforowaniem.
Czasami kupię chwilowo jakiś VOD aby obejrzeć to co mnie interesuje.

Mam za to stałą subskrypcję usługi muzycznej, chodzę do kina oraz oglądam coś czasami na YT.

Jestem zbliżonego zdania co ta osoba.
“Trochę” odbiegnę od tematu no ale to #off-topic więc czemu nie.

Generalnie nie ma rozwiązań idealnych.
Nawet jeśli odrzucasz newsy które Ci się nie podobają to nadal są one wybrane z puli o której to decyduje Google czyli amerykańska spółka.

Dorzucając do tego Facebooka czy Twittera w zasadzie okazuje się, że to czym się interesujesz, na czym spędzasz czas oraz jakie tematy poruszasz ze znajomymi są dyktowane przez kilka amerykańskich firm które możesz policzyć na palcach jednej ręki. Mówię tu akurat o “przeciętnym odbiorcy”.
W przypadku TV też tak było przez dobór treści na kanałach, jednak było to zjawisko bardziej krajowe, tutaj mamy globalne. Na dodatek treści w TV były dobierane przez ludzi, tutaj zazwyczaj są to już algorytmy. Sami oceńcie czy ten trend jest w porządku oraz czy wolicie treści dobierane przez ludzi czy maszyny.

Zgodzę się, że mechanizmy sugerowania treści są bardzo fajne z zastrzeżeniem, że istotne jest ich źródło. W wypadku Google ponad 80% ich dochodu to reklamy:

W przypadku takich algorytmów i firm które serwują reklamy powstaje spore zagrożenie dla użytkownika.
W interesie Google nie leży dobro użytkownika lecz zarabianie pieniędzy. Pieniądze zarabiają przez sprzedaż reklam. Jak łatwo się domyślić zmierza to do tego aby serwować użytkownikom reklamy jako treści, które moim zdaniem zwykle szkodzą a nie pomagają.
Reklamy naszych czasów niestety często manipulują osobą zamiast być przydatnym rozwiązaniem. Takie osobiście mam skojarzenie i sądzę, że wielu z was się zgodzi jak sztuczne są niektóre reklamy oraz jak bardzo jakość produktu odbiega od tego co widać w materiałach marketingowych.
Bez adblocka ciężko już przeglądać sieć od kilku lat.

Patrząc wstecz, było trochę kanałów telewizyjnych które prezentowały jakiś tam poziom i różne tematy, każdy wybierał co chciał i oglądał. W międzyczasie sponsorowały to reklamy które nie naruszały prywatności użytkowników bo nie było kanału zwrotnego.

Internet lat 90 i 00 też wyglądał podobnie, z tym że było bardzo dużo rozproszonej autentycznej amatorskiej treści, wynikiem tego, że powstawało to jako hobby a nie jako sposób utrzymania.

W przypadku zarówno sieci jak i TV zaczął się wyścig o cyferki. Kiepska treść i masa reklam.

Dla TV ogrom klonów w stylu “zapłacę Ci osobo która nigdy nie byłaś przed kamerami 100 PLN i krzycz na drugiego w symulowanej szkole / mieszkaniu o problemy które nie istnieją” bo tanie w produkcji a porusza emocjami przeciętnego odbiorcy na tyle, że jest zysk z reklam bo jest oglądalność.
Uwzględniając niższe koszty niż przy tworzeniu np. serialu dokumentalnego oraz większe oburzenie odbiorców okazuje się, że da się zarobić więcej za mniej. Ewentualnie przynajmniej utrzymać się przy życiu biorąc pod uwagę ekspansję VOD oraz YT.

Trochę mi to przypomina “zamienił stryjek siekierkę na kijek”.

Idąc dalej, powiem trochę bardziej odważną tezę. Algorytmy doboru treści powodują ostatnio całkiem dużo złego w formie jakiej teraz są zaimplementowane.
Podsycają mało istotne problemy zasłaniając realne tematy (to też oczywiście zasługa mediów). Jednocześnie polaryzują odbiorców umieszczając ich w kilku skrajnych bańkach.
Biorąc pod uwagę, że istnieje globalna i błyskawiczna arena do walk tych osób (social media) to okazuje się, że zamiast budować i cieszyć się życiem w czasie relaksu - walczymy ze sobą 24h/7.

Wydaje się że te nowsze media mają na nas dużo większy wpływ niż starsze. Każdy ma przy sobie telefon i nerwowo do niego zagląda…

… a może też po prostu mi się wydaje, kiedyś też mieliśmy gazety :slight_smile:

6 polubień

Oglądam gdy przyjadę do rodziny na święta. A raczej próbuję, bo przy takich okazjach wychodzi że puszczają filmy kategorii B, te fajne filmy mają przymusowo polskiego lektora i zero napisów a seriale poziomem drapią o dno intelektualne. Wtedy dociera do mnie jak TV jest oderwane od rzeczywistości, pomijam tutaj treść ale jakieś dodatki technologiczne.

W momencie gdzie Netflix a nawet większość zawartości na YT ma napisy (i to w kilku językach), wszystko to można obejrzeć w super jakości (4K a nawet więcej czasami?) - gdzie “szałem i nowinką” było wprowadzenie kanałów HD :> I jak to ma zachęcić młodszych odbiorców którzy są przyzwyczajeni do oglądania ostrych jak żyleta filmików na telefonie?

Co do zamykania się w bańce - YouTube ma ewidentny problem z zaserwowaniem mi treści. Biedny algorytm próbuje, ale moje zainteresowania zmieniają się tak szybko i są na tyle niespotykane że jedyne co widziałam w bocznym pasku to szajs albo rzeczy które już widziałam :> Biorąc pod uwagę jak twórcy treści skaczą jak te małpy w cyrku żeby zadowolić algorytm i produkują jakościowo coraz bardziej szajsowe filmiki to mam wrażenie że YT powoli zbliża się do ściany jak zwykłe TV.

Kanały które produkują fajną treść z reguły są “niezależne” - twórcy mają Patreona albo inny sposób finansowania. To obnaża smutną rzeczywistość od Google’a - albo tworzysz cringe’owe, klikalne :poop: i zarabiasz (dla nich) albo wypadasz z algorytmu i Twój kanał jedyne co zobaczy to demonetyzację. To jest jeszcze bardziej toksyczne niż TV, gdzie ramówkę dobierał sztab ludzi (przynajmniej kiedyś), tutaj decyduje kod który wyklepał ktoś żeby dostać nic nie znaczący awans.

5 polubień

TV czasem oglądam w zimę. Tak to tylko i wyłącznie VOD. Mimo to płacę abonament RTV ¯_(ツ)_/¯

Tak, mimo że posiadam HBO go i Netflix, na vod programach nie zawsze chce mi się szukać czegoś, nawet nie chce mi się wchodzić na jakieś player.pl, żeby obejrzeć odcinek szkoły, lombard zastaw pod życie itd. Tak w skrócie w tv zawsze znajdę coś, co mnie zainteresuje do oglądania, mimo że mogę to obejrzeć na vod to nie będę specjalnie szukał to na pc, gdy już mogę to obejrzeć na tv. Nieraz miałem sytuacje, że znalazłem coś ciekawego czego bym nie znalazł w necie.

  • zawsze na tv obejrze sobie cos w 4k jak obsługuje
    (niestety pc mi tego nie obsłuży xD)
1 polubienie

Nie, nie oglądam telewizji od 5 lat głównie dlatego, że nie chce mi się czekać, aż stacja zacznie nadawać coś ciekawego. Wszystko to, co obecnie jest nadawane w TV, można znaleźć na YouTube, Netflix czy na mniej legalnych stronach z torrentami (czego oczywiście nie popieram). Drugim powodem jest jakość odbioru — po co mam oglądać zakłócony obraz podczas burzy, skoro mogę sobie włączyć to samo, na innej platformie, gdzie dostaję jeszcze luksusową opcję wstrzymania odtwarzania (na przykład, gdy muszę załatwić sprawy fizjologiczne). Podsumowując, w mojej opinii telewizja jest przestarzała i niezbyt wygodna dla użytkowników :slight_smile:

Jest też w sumie pewnie kwestia, że to zależy, o czym chce wiedzieć. Mniejsze zagrożenie, jeśli w ogóle nie obchodzi mnie polityka. Dopóki działa fajnie, bo przestałem używać całkiem tego feedu w pewnym momencie, zamiast tech newsów były ciągle tematy, które mnie nie interesują nic a nic, a algorytm nie wydawał się postępować, zgłupiał. :man_shrugging:

Teoria spiskowa: algorytm wcale nie zgłupiał, tylko chcieli, żebym zmienił swoje zainteresowania na jedyne słuszne :joy: